zadzwoń:

22 455 56 01

Jeżeli potrzebujesz pomocy odwiedź nasze:

Centrum Wiedzy

lub

Zadzwoń 

Jeśli masz pytanie

zadzwoń:

22 455 56 00

lub

Wypełnij formularz kontaktowy

Oddzwonimy do Ciebie 

 

08 grudnia 2015

Co trzeci właściciel firmy ma w roku mniej niż 2 tygodnie urlopu

Niemal nie korzystają z urlopu. W tygodniu pracują ponad miarę, często także w weekendy. Sage zapytało właścicieli małych firm w Polsce o ich zaangażowanie w biznes oraz o cenę, jaką płacą za pracę po godzinach.

Istnieje mnóstwo powodów, by zostać przedsiębiorcą. Dla wielu właścicieli firm prowadzenie biznesu jest tak porywające, że trudno godzić je z życiem osobistym i rodzinnym. Jednak dla niemniejszej grupy właścicieli firm praca ponad normę to konieczność.

Firma Sage przeprowadziła badanie wśród właścicieli polskich małych firm, pytając o zaangażowanie w pracę, czas wolny i niefinansowe koszty prowadzenia biznesu. Z badań wyłania się obraz polskiego biznesmena, który nierzadko boryka się z nadmiarem obowiązków, niedostatkiem odpoczynku i czasu wolnego.

Prawie nie korzystają z urlopu…

Pracownicy etatowi mają przywilej korzystania z urlopu wypoczynkowego w wymiarze 26 dni (długość urlopu zależy m.in. od stażu pracy). Badania jednoznacznie wskazują, że w porównaniu do pracowników etatowych właściciele firm wyjeżdżają na urlopy rzadziej i robią sobie znacznie krótsze wakacje. Statystyki nie wyglądają dobrze: aż 15,5% przedsiębiorców w mijającym roku nie miało ani jednego dnia wakacji, a 17% udało się wziąć tylko 5 lub mniej dni wolnego. Niemal 22% właścicieli firm wypoczywało najwyżej dwa tygodnie w całym roku, a 23% pojechało łącznie na 3 tygodnie urlopu (15 dni wolne od pracy). Warunki urlopowe zbliżone do tych, jakie mają pracownicy etatowi udało się zapewnić jedynie 11% przedsiębiorcom, z czego ponad połowa wzięła urlop w wymiarze krótszym od przysługującego pracownikom na etacie.

…i nie potrafią odciąć się od firmy

Tylko co piątemu (21%) przedsiębiorcy w czasie urlopu udaje się odciąć od pracy. Reszta wyjeżdżając na wakacje nadal poświęca czas swoim firmom. Większość z tej grupy (ok. 60%) twierdzi, że niewiele, bo łącznie od 1 do 5 godzin. Pozostałe 40% przyznaje, że pracuje znacznie dłużej – co ósmy przedsiębiorca na urlopie poświęca aż kilka dni na pracę we własne firmie, co stawia pod znakiem zapytania jakość takiego wypoczynku.

Wśród opinii i komentarzy biznesmenów opinie w sprawie tak dużego zaangażowania w pracę są podzielone. Dla jednych to forma realizacji pasji – pracują, ponieważ lubią to co robią i poprzez pracę mogą w pełni się spełniać. Inni prowadzenie własnego biznesu traktują jak sport, gdzie walczy się z konkurencją i osiąga kolejne poziomy. Niestety, niemniejsza części właścicieli firm przyznaje, że nie ma innego wyjścia, gdyż praca ponad miarę to dla nich konieczność.

Czy praca po godzinach rzeczywiście popłaca?

Przedsiębiorcy zgodnie przyznają, że pracując poza określone przez Kodeks Pracy ramy czasowe wypracowują dodatkowe przychody. Badania pokazały, że praca po godzinach przynosi przedsiębiorcom spore zyski. Co piąty właściciel firmy pracujący ponad 8 godzin dziennie twierdzi, ze w tym czasie udaje się generować aż 30% przychodów. Dokładnie tyle samo właścicieli jest zdania, że po godzinach wypracowuje 20% przychodów, a co szósty szacuje, że w ten sposób generuje ok. 10% dodatkowego obrotu.

Jeżeli tak duża grupa przedsiębiorców wypracowuje po godzinach do 30% swoich wszystkich przychodów, to może niestety świadczyć o nieefektywnym zarządzaniu czasem. Nie można tego jednak przesądzić, bowiem w wielu przypadkach włożenie ponadstandardowej ilości pracy jest po prostu konieczne, by uzyskać efekt, który przekłada się na dochód. Gdy mała firma jest zobligowana do realizacji zamówień w określonym czasie, to najczęściej jej właściciel, a niekoniecznie pracownicy, musi pracować poza ogólnie przyjętymi normami.

Tezę tę dobrze obrazują dane: dwie trzecie (65%) przedsiębiorców przyznaje, że pracuje po godzinach ze względu na nadmiar obowiązków. Jednocześnie 23% właścicieli firm twierdzi, że nikt nie wykona pracy lepiej od nich samych, a kolejne (23%) uważa, że w firmie brakuje pracowników, którzy zrealizowali by niezbędne zadania w założonym przez klientów czasie.

Delegowanie, zastępowalność kompetencji, wysokie koszty specjalistów, czyli zamknięte koło problemów w MSP

Często słyszy się, że prowadzenie własnego biznesu to szansa na samorealizację, spełnienie marzeń i hołdowanie zawodowym pasjom. Badania mówią, iż rzeczywistość nie zawsze jest tak różowa – jedynie co piąty biznesmen pracuje więcej, ponieważ lubi swoją pracę i jest ona formą realizacji osobistej pasji. Wyraźnie większy odsetek (jedna trzecia właścicieli firm) pracuje ponad 8 godzin dziennie, traktując ten czas jako inwestycję, która przyniesie zwrot w przyszłości. Reszta pracuje, bo musi – z konieczności oraz poczucia obowiązku i odpowiedzialności.

Praca ponad miarę to problem, na który składa się co najmniej kilka czynników. Pierwszym z nich jest nieefektywne zarządzanie czasem pracy. Przedsiębiorcy mają problem nie dlatego, że nie umieją zarządzać czasem, lecz z powodu troski o relacje z klientami. Aż 37% właścicieli małych firm układa dzienny plan pracy pod kątem oczekiwań klientów – a te przecież są zmienne i często nieprzewidywalne. Niewiele mniej (31%) przyznaje, że ma różnego rodzaju kłopoty w zaplanowaniu dnia, zaś 22% stara się układać obowiązki pod kątem pór dnia, w których osiągana jest największa wydajność pracy.

Drugi czynnik to delegowanie zadań. Kłopoty z przekazywaniem odpowiedzialności są jeszcze bardziej złożone. Wielu przedsiębiorców jest przekonanych, że nikt lepiej od nich nie zdoła wykonać określonych prac. Czasem jest to prawda, niemniej wiele obowiązków można z powodzeniem przekazywać podwładnym. Delegowanie jest jednak umiejętnością, którą każdy właściciel firmy musi stopniowo zdobywać. Na to nakłada się dodatkowy czynnik kosztów pracy. Przedsiębiorcy często podkreślają, że ich pracownicy nie mają dostatecznych kompetencji do tego, by przejąć odpowiedzialność za pewne obowiązki.

W MSP, gdzie jest wyjątkowo silna konkurencja, zatrudnienie specjalisty o wysokich kompetencjach jest relatywnie kosztowne. Przy niskich marżach, przedsiębiorca często nie może sobie pozwolić na zatrudnienie droższego w utrzymaniu pracownika. Z kolei część z tych, którzy mają taką możliwość, nierzadko decydują się zaoszczędzić, nie zatrudniać i wykonać samodzielnie określone prace. W ten sposób zamyka się koło związane z nadmiernym obciążeniem obowiązkami właścicieli małych firm.

Wysokie koszty społeczne

Do codziennej pracy ponad 8 godzin przyznaje się ponad 60% polskich przedsiębiorców. Kolejne 25% pracuje po godzinach od 3 lub 4 dni każdego tygodnia. Niespełna 7% właścicieli firm twierdzi, że ich czas pracy mieści się w limicie 8 godzin.

Według globalnych badań Sage, w skali świata właściciele firm w czasie pracy po godzinach wypracowują aż 8,3 biliona dolarów. Można powiedzieć, że o tyle byłaby uboższa gospodarka światowa, gdyby nie ten wkład. Tak duża wartość okupiona jest jednak wysokimi kosztami. Właściciele polskich firm wskazują, że ich praca po godzinach odbywa się kosztem rodziny, małżeństwa i rodzicielstwa (ponad 55%) i kosztem życia towarzyskiego (blisko połowa). Co czwarty przedsiębiorca twierdzi, że praca po godzinach ma negatywny wpływ na jego zdrowie.

W badaniu przeprowadzonym wśród małych przedsiębiorstw działających w Polsce wzięło udział 115 właścicieli firm.