zadzwoń:

22 455 56 01

Jeżeli potrzebujesz pomocy odwiedź nasze:

Centrum Wiedzy

lub

Zadzwoń 

Jeśli masz pytanie

zadzwoń:

22 455 56 00

lub

Wypełnij formularz kontaktowy

Oddzwonimy do Ciebie 

 

06 lipca 2015

Zakładanie własnej działalności. Czy i kiedy być VATowcem.

Po rejestracji działalności w CEIDG i zgłoszeniu siebie do ubezpieczenia w ZUS, młody przedsiębiorca powinien podjąć decyzję, czy rozliczać się z podatku VAT. 

Na początku działalności mamy wybór, czy rozliczać się z urzędem skarbowym z VAT (właściwie: podatku od towarów i usług – PTU). Jeśli prowadzący działalność decyduje się na rozliczanie tego podatku, po rejestracji firmy w CEIDG powinien jeszcze odwiedzić urząd skarbowy i złożyć wypełnioną deklarację VAT-R, uiszczając opłatę skarbową w kwocie 170 zł. Jeśli nie planujemy rozliczać się z tego podatku, nie musimy odwiedzać urzędu.

Być VAT-owcem czy nie – oto jest pytanie…

VAT to podatek naliczany przez sprzedawcę-VAT-owca do każdej transakcji sprzedaży, za wyjątkiem sprzedaży zwolnionej z VAT lub sprzedaży ze stawką zerową (0%) oraz za wyjątkiem transakcji z tzw. mechanizmem odwrotnego obciążenia. Kwota VAT jest naliczana przez sprzedawcę od kwoty netto, a podatek wypłacany jest sprzedawcy przez nabywcę. Przykład: jako przedsiębiorca sprzedajemy usługę za 1000 zł netto i to jest nasze właściwe wynagrodzenie. Jeśli nie jesteśmy VAT-owcem, wystawiamy rachunek jedynie na 1000 zł i żadna ze stron nie wykazuje obrotu w podatku VAT. Jeśli jednak jesteśmy VAT-owcem, doliczamy do naszego wynagrodzenia podatek w skali 23%. Kupujący wypłaca nam więc 1230 zł, z czego 230 zł stanowi VAT. Kwota 230 zł po naszej stronie nazywa się „podatkiem VAT należnym”, którą to zobowiązani jesteśmy odprowadzić do urzędu skarbowego w dniu rozliczenia VAT za dany okres rozliczeniowy. Jednak podatek należny finalnie odprowadzany do fiskusa możemy pomniejszać o tzw. „podatek VAT naliczony”, czyli wartość VAT, którą jako przedsiębiorca-kupujący wypłaciliśmy w okresie rozliczeniowym wszystkim naszym kontrahentom, nabywając ich towary i usługi niezbędne do uzyskania przez nas przychodów (oczywiście tylko te zakupy, które oni sami obłożyli podatkiem VAT). Przykład: do wykonania sprzedanych usługi musieliśmy ponieść koszty w kwocie netto 500 zł. Dostawcy doliczyli do nich VAT w skali 23% (czyli 115 zł). W rzeczywistości wypłaciliśmy więc dostawcom 615 zł (500 zł netto + 115 zł VAT naliczonego) Jako VAT-owcy, za dany okres rozliczeniowy zobowiązani jesteśmy zwrócić do urzędu skarbowego podatek należny w kwocie 115 zł (230 zł należnego wynikającego z naszej faktury sprzedaży pomniejszone o 115 zł naliczonego z tytułu poniesionych kosztów).

Decydując się na rozliczanie VAT, możemy wybrać tryb rozliczania podatku: miesięczny lub kwartalny. W pierwszym przypadku okresem rozliczeniowym VAT będzie każdy miesiąc kalendarzowy, w drugim – każdy kwartał roku. Rozliczanie podatku odbywa się poprzez składanie deklaracji podatkowych do urzędu skarbowego właściwego dla miejsca wykonywanej działalności. VAT należny trzeba wpłacać do urzędu 25. dnia miesiąca następującego po okresie rozliczeniowym (po miesiącu lub po kwartale). Dla rozliczeń miesięcznych deklaracją właściwą jest deklaracja VAT-7, w przypadku kwartalnych – VAT-7K. Uwaga: kwartalnie z VAT mogą się rozliczać jedynie tzw. „mali podatnicy”, czyli firmy, których obrót roczny (dla 2015 r.) nie przekroczył 5,015 mln złotych.

Wybór przedsiębiorcy co do tego, czy w ogóle rozliczać się z VAT kończy się z chwilą, gdy roczne obroty firmy (przychody), przekroczą 150 tys. złotych – każdemu młodemu przedsiębiorcy wypada życzyć jak najszybszego osiągnięcia tego momentu. Dopóki przychody z działalności są mniejsze, możemy nie rozliczać się z VAT-u.

Kiedy to się opłaca?

W praktyce gospodarczej bycie VAT-owcem dla przedsiębiorców jest częściej opłacalne. Aby to lepiej wyjaśnić, warto odnieść się do przykładów:

  1. Eksport towarów i usług objęty jest 0% stawką VAT, co oznacza, że gdy sprzedajemy za granicę naszą usługę np. za 1000 zł netto, nie doliczamy kupującemu podatku (płaci nam jedynie wynagrodzenie netto + 0 zł VAT). Prowadząc działalność, jednak ponosimy jakieś koszty w kraju, co oznacza, że płacimy naszym dostawcom VAT przez nich naliczony. Na koniec okresu rozliczeniowego, z ewidencji sprzedaży i zakupów VAT okazuje się, że kwoty VAT naliczonego przewyższają VAT należny (przy eksporcie zarejestrowaliśmy 0 zł), a to oznacza, że zamiast wpłacać podatek do urzędu, możemy wnioskować o zwrot nadpłaconych kwot VAT (z tytułu poniesionych kosztów). Gdybyśmy nie byli VAT-owcem, nikt by nam nadpłaconych kwot VAT nie zwracał…
  2. Wyobraźmy sobie, że do prowadzenia działalności wynajmujemy lokal od innego przedsiębiorcy za 2000 zł netto + 460 zł VAT. W ciągu miesiąca ponosimy kolejne 2000 zł (+ 460 zł VAT) kosztów niezbędnych do wygenerowania przychodów. W tym czasie sprzedaliśmy usługi za 10000 zł netto.

Jeśli jesteśmy VAT-owcem, za sprzedaż usług uzyskamy od kontrahentów łącznie 12300 zł (10000 zł + 2300 zł). W tym okresie rozliczeniowym nasz podatek należny wyniesie więc 1380 zł (2300 zł - 460 zł – 460 zł) i właśnie tyle będziemy musieli wpłacić na konto fiskusa 25. dnia miesiąca po okresie rozliczeniowym. Nasz zarobek (zysk) wyniesie 6 tys. (10 tys. pomniejszone o 4 tys. zł kosztów).

Jeśli jednak nie jesteśmy VAT-owcem, od naszych nabywców uzyskamy wprawdzie 10000 zł, natomiast poniesiemy koszt całkowity z tytułu najmu mieszkania i innych zakupów aż 4920 zł, bowiem VAT naliczany nam przez sprzedających w tym przypadku stanowi nasz koszt uzyskania przychodu. W tym wariancie nasz dochód (czyli zysk) wyniesie 5020 zł, a nie 6 tys. jak w przypadku VAT-owca. Mówiąc krótko: stracimy na VAT, nie mogąc się z niego rozliczać.

Dlatego, w przypadku prowadzenia działalności, w której ponosimy koszty obciążone VAT lub gdy inwestujemy, zdecydowanie więcej zarobimy działając jako VAT-owiec.

Są jednak sytuacje, w których VAT-owcem nie opłaca się być. Oto dwa przykłady:

  1. Nasze usługi chce zamówić u nas instytucja publiczna. Instytucje nie rozliczają się z VAT, dlatego dla takiej organizacji naliczany przez nas VAT stanowi zwykły koszt. 23% doliczone do wynagrodzenia to sporo, a z perspektywy instytucji – czysta strata. W takiej sytuacji, instytucja będzie raczej zainteresowana dostawcami, którzy nie doliczają podatku, a my, jako VAT-owiec będziemy po prostu niekonkurencyjni cenowo. Takie samo zjawisko występuje w przypadku, gdy nasz kontrahent chce od nas kupować, ale sam nie jest VAT-owcem. Doliczany przez nas VAT powiększa jego koszt, czyli zmniejsza zysk, co dobrze obrazuje kolejny przykład.
  2. Jesteśmy właścicielem biura, w którym prowadzimy działalność i biuro to stanowi nasz środek trwały. Chcemy część tego biura wynająć innej firmie (w tym przypadku doliczymy do czynszu 23% VAT). Jest mała szansa, by wynajęła od nas to biuro firma, która nie rozlicza się z VAT, chyba że obniżymy nasz czynsz o co najmniej 23% - wtedy dla nie-VAT-owca cena stanie się bardziej rynkowa. Tylko że dla nas ten najem może już nie być tak opłacalny…

Jako VAT-owiec zobowiązani jesteśmy do prowadzenia ewidencji VAT, co oznacza, że rejestrujemy zarówno podatek naliczany (z tytułu ponoszonych przez nas kosztów), jak i należny (z tytułu prowadzonej sprzedaży). Na koniec warto też pamiętać, że nie wszystkie wydatki możemy zaliczać w koszty i – podobnie – nie wszystkie koszty, do których sprzedający doliczyli VAT, możemy odliczać. Dobrym przykładem jest kupno samochodu lub paliwa. Od pojazdu odliczymy tylko 50% VAT (druga połowa stanowić będzie nasz koszt), natomiast od paliwa dopiero od lipca tego roku VAT-owcy uzyskają prawo do odliczania 50% wartości podatku. Wcześniej nie było to możliwe.

Niebawem dalsza część cyklu, w której skoncentrujemy się na rachunkach bankowych i opłatach nakładanych przez banki.



Zapisz się na bezpłatny newsletter o zmianach prawnych 2017.

*
*
Czy jesteś użytkownikiem systemów Sage?

*