zadzwoń:

22 455 56 01

Jeżeli potrzebujesz pomocy odwiedź nasze:

Centrum Wiedzy

lub

Zadzwoń 

Jeśli masz pytanie

zadzwoń:

22 455 56 00

lub

Wypełnij formularz kontaktowy

Oddzwonimy do Ciebie 

 

04 sierpnia 2016

Minimalne wynagrodzenie przy umowach cywilnoprawnych

Rząd przyjął nowelizację ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz kilku innych ustaw, która skutkuje wprowadzeniem minimalnej stawki godzinowej dla zatrudnionych na umowę-zlecenie oraz samozatrudnionych. Od 1 stycznia 2017 roku nie będą oni mogli zarabiać mniej niż 12 zł brutto za godzinę.

Do tej pory ustawa gwarantowała minimalne wynagrodzenie wyłącznie osobom zatrudnionym na etacie. W opinii rządu, nowelizacja ustawy ma przeciwdziałać nadmiernemu wykorzystywaniu przez pracodawców umów cywilno-prawnych i zapewnić pracownikom zatrudnianym na tzw. umowy śmieciowe godne wynagrodzenie. Ustawa nie dopuszcza możliwości zrzeczenia się przez zatrudnionego prawa do minimalnej stawki lub przeniesienia go na inną osobę, co ma zapobiegać próbom omijania tej regulacji przez zleceniodawców. Wśród zapisów ustawy znalazł się przepis, który wymusza wypłatę należności za wykonaną pracę w gotówce, co oznacza, że zleceniodawca nie będzie mógł rozliczyć się z zatrudnionym np. w formie towarów produkowanych przez firmę.

Wynagrodzenie przynajmniej raz na miesiąc

Zatrudnieni na umowy trwające dłużej niż 1 miesiąc będą mieli zagwarantowane otrzymywanie wynagrodzenia za pracę minimum raz w miesiącu. Przepisy nakładają na obie strony konieczność ustalenia, w jaki sposób będą one potwierdzać liczbę godzin wykonanego zlecenia. Jeśli takich ustaleń nie będzie, zleceniobiorca zobowiązany będzie pisemnie lub drogą elektroniczną poinformować pracodawcę o liczbie przepracowanych godzin. Ma być ona przedstawiana przed terminem wypłaty wynagrodzenia, aby mogła być podstawą do jego obliczenia. Wyjątkiem przewidzianym w ustawie są przypadki, w których zleceniobiorca sam ustala miejsce i czas realizacji zadań, a jego wynagrodzenie uzależnione jest od rezultatów wykonanej pracy.

Troska o najmniej zarabiające grupy zawodowe

Twórcy nowelizacji zakładają, że nowe przepisy poprawią sytuację materialną pracowników zatrudnianych przez firmy stosujące szczególnie niskie stawki wynagrodzeń (m.in. ochroniarskie i sprzątające). W tym celu ustawa rozszerza uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy, która będzie mogła kontrolować wypłatę minimalnej stawki godzinowej oraz wydać polecenie wypłaty wynagrodzenia w wymaganej wysokości. Przedsiębiorcy i podmioty niestosujące się do nowych przepisów będą podlegać karze grzywny od 1 do 30 tysięcy złotych.

Staż już nie ma znaczenia

Z nowowprowadzonych zmian warto podkreślić zlikwidowanie różnicowania wysokości minimalnego wynagrodzenia w zależności od stażu pracy. Od nowego roku osoby zatrudnione krócej niż rok również będą musiały otrzymać przynajmniej wynagrodzenie minimalne, a nie jak do tej pory w wysokości 80% płacy minimalnej. Zmiana ta ma wyeliminować dyskryminację młodych ludzi na rynku pracy. Dodatkowo zapisy ograniczają możliwość uwzględniania dodatku za pracę w porze nocnej przy obliczaniu pensji minimalnej dla osób zatrudnionych na etacie.

Okiem ekspertów

Ekonomiści dostrzegają w nowych przepisach zagrożenie dla słabiej prosperujących przedsiębiorstw, które mogą nie podołać wyzwaniom stawianym przez projekt ustawy. Przewidują nawet, że ustawa stanie się przyczyną zwiększenia szarej strefy. Z drugiej jednak strony, eksperci dostrzegają, że zwiększenie zarobków pracowników pozytywnie wpłyną na popyt wewnętrzny, co może stymulować wzrost gospodarczy. Podniesienie minimalnej płacy godzinowej to krok w kierunku rozwoju gospodarki w takim kierunku, by na rynku międzynarodowym przestała konkurować niską płacą. Dodatkowo, minimalna stawka godzinowa, która jest wyższa niż przeliczeniowa stawka za godzinę dla osoby zatrudnionej na etacie, ma skłaniać pracodawców do zatrudniania pracowników na umowy o pracę, co nie tylko porządkuje rynek pracy, ale także daje osobom zatrudnionym większe prawa i przywileje socjalne. W przyszłym roku przedsiębiorcy sami ocenią, który wariant zatrudnienia jest dla nich korzystniejszy.