zadzwoń:

22 455 56 01

Jeżeli potrzebujesz pomocy odwiedź nasze:

Centrum Wiedzy

lub

Zadzwoń 

Jeśli masz pytanie

zadzwoń:

22 455 56 00

lub

Wypełnij formularz kontaktowy

Oddzwonimy do Ciebie 

 

17 maja 2017

Minimalna stawka godzinowa. Na co zwracają uwagę kontrolerzy PIP?

 

Zleceniodawcy nadal mają różne wątpliwości dotyczące stosowania minimalnej stawki godzinowej. Przepisy nie są doprecyzowane, tymczasem PIP zapowiada zmasowane kontrole.

Kontrole Państwowej Inspekcji Pracy przeprowadzone na początku roku wykazały, że blisko 30% pracodawców nie stosuje w praktyce nowych przepisów dot. minimalnej stawki godzinowej, a 9% firm zaniża wypłatę wynagrodzeń. Najwięcej nieprawidłowości kontrole wykazały w branży usług ochroniarskich, sprzątających, gastronomicznych i handlowych. Część z nich niestety wynika z zamierzonego działania firm.

Główny Inspektor Pracy uruchomił zmasowane kontrole w zakresie m.in.:

  • poprawności rozliczeń w zakresie wypłacania minimalnej stawki godzinowej,
  • nadużyć w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych, w sytuacjach gdy charakter wykonywanej pracy powinien skutkować zawarciem umowy o pracę,
  • nadużyć w zakresie stosowania umów o dzieło dla prac, których charakter kwalifikuje je do zastosowania umów zlecenia,
  • sposobu wypłacania wynagrodzenia zleceniobiorcom – w formie pieniężnej i przynajmniej raz w miesiącu oraz posiadania ewidencji przepracowanych godzin za realizowane zlecenia.


Firmy mają wątpliwości

Najwięcej wątpliwości pracodawców budzi sposób prowadzenia ewidencji czasu pracy. Firmy obawiają się stawiania zarzutów, że wykonywane zlecenie ma znamiona pracy regularnej i jako takie powinno być rozliczane na podstawie umowy o pracę. Przepisy w tym zakresie nie precyzują formy ewidencji czasu pracy ani jej szczegółowości. Wydaje się więc, że wystarczy oświadczenie zleceniobiorcy o liczbie przepracowanych godzin przy realizacji danego zlecenia.

Nowe przepisy określiły obowiązek wypłaty wynagrodzenia co najmniej raz w miesiącu, w przypadku gdy umowa zlecenia zawarta jest na okres dłuży niż miesiąc. Pracodawcy dopytują, czy powinni rozliczyć się ze zleceniobiorcą nawet w przypadku, gdy w danym miesiącu przepracował on tylko jedną godzinę. Na razie brakuje jednoznacznej interpretacji przepisów w tej materii. Bezpiecznym rozwiązaniem będzie więc rozliczenie się ze zleceniobiorcą, nawet gdy większa część zlecenia będzie rozliczona w kolejnym miesiącu.

 

Nowy sposób kalkulacji kosztu zlecenia

Częstą praktyką jest stosowanie stałych kwot miesięcznych za wykonanie umowy zlecenia. Obecnie ze względu na obowiązek przeliczenia wynagrodzenia na godziny pracy, powinno się stosować stawkę godzinową do rozliczeń ze zleceniobiorcami.

 

Obchodzenie przepisów

Część przedsiębiorców próbuje obchodzić przepisy, zawierając ze zleceniobiorcami dodatkowe umowy obciążające ich np. kosztami wypożyczenia sprzętu czy opłatami za umundurowanie. Takie praktyki wywołały reakcję Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, która na stronach Tygodnika Solidarność uruchomiła formularz kontaktowy do zgłaszania nieprawidłowości. Wniosek o kontrolę do PIP będzie zgłaszał Związek Zawodowy, co zagwarantuje anonimowość pracowników. Firmom, które świadomie próbują obchodzić przepisy, grozi grzywna do 30 tys. zł.


Inspektorzy PIP zgłoszą do ZUS wątpliwe umowy o dzieło

Przepisy o minimalnej stawce godzinowej nie odnoszą się do umów o dzieło. Niemniej, PIP zapowiedziała, że jej inspektorzy będą analizować czy charakter wykonanej pracy zawartej na umowę o dzieło nie kwalifikuje jej jako zlecenia. ZUS będzie dochodził składek od zakwestionowanych umów, a PIP będzie egzekwować stosowanie stawki minimalnej. Chcąc uniknąć kłopotów pracodawcy powinni przeanalizować zawarte umowy o dzieło i upewnić się, czy charakter wykonywanej pracy nie kwalifikuje ich do zmiany na umowę zlecenie.


Kontrole stawki godzinowej

PIP zapowiedziała, że do końca roku przeprowadzi 20 tys. kontroli dotyczących stawki godzinowej. Pierwsze kontrole w firmach mają charakter instruktażowy. W przypadku wykrycia nieprawidłowości przedsiębiorstwo będzie kontrolowane ponownie w kolejnym miesiącu, i tym razem błędy firmy mogą skutkować mandatami i kierowaniem spraw do sądu.